poniedziałek, 12 sierpnia 2013

"Wakacje w górach"

Taki był temat zeszłotygodniowego wyzwania. 
Ja przygotowałam sakiewkę na przydasie, na górską wyprawę!


To tyle na dziś, a czas goni i goni!!!
Powiem tylko w tajemnicy, że sakiewkę uszyłam na maszynie O! ;)


środa, 7 sierpnia 2013

Konkursowa kokarda

Obiecałam zabawę z nagrodami, no i dotrzymam słowa!
Jednak tym razem całość odbywać się bezie na Facebooku.
Zasady są proste:


A tu kilka zdjęć na zachętę:


Zawieszka już bardziej z kolekcji jesiennej.
Ostatnio uwielbiam połączenie granatu z czerwienią.
Podstawa zawieszki wyfilcowana na sucho z wełny czesankowej. 
Już dawno nie pokusiłam się na taką formę.
Ozdabiają ją kolorowe warstwy cienkiego filcu, czerwone cyrkonie, czerwona tasiemka oraz złoty guzik, który zakupiłam we włoskiej pasmanterii.


Zapraszam wszystkich chętnych!

wtorek, 6 sierpnia 2013

Wczoraj firma zaczęła legalnie istnieć... Jak jej oraz bloga nazwa mówią, nie tylko zajmuje się "HandMade", ale także "Garden", więc postanowiłam pokazać dziś coś z kategorii "Garden". Wcześniej publikowałam małe balkonowe projekty, tym razem jest to cały ogród.


Projekt przedstawia rodzinny ogród. Front działki z reprezentacyjnymi, oświetlonymi rabatami. Z tyłu dużo roślinność, a wśród niej huśtawka, mały plac zabaw dla dzieci, miejsce do biesiadowania przy ognisku, drewutnia oraz buda dla psa. Znalazł się też owocowy kącik oraz trawnik.

Front działki





Drewutnia i buda dla psa


Miejsce do biesiadowania przy ognisku


Rabaty z tyłu domu



Rabaty przy tarasie


Mini plac zabaw wśród drzewek owocowych


Huśtawka



poniedziałek, 5 sierpnia 2013

No i stało się!

Stało się stało i już nie mogę się wycofać...
Ciekawe, co mi przyniesie nowy etap w życiu?


Wczoraj, wraz z moimi dziewczynami wybrałyśmy się na wystawę kotów w Sopocie.
Chciałabym pokazać kilka fotek z tego wydarzenia.
Ja wyszłam oczarowana i z ogromną chęcią posiadania jednego, takiego przyjaciela.






I na koniec mój faworyt!!! Od razu skradł moje serce ;)


W Sopocie obowiązkowo skusiłyśmy się na typowe kaszubskie danie, czyli...


Miłego, leniwego poniedziałku!


piątek, 2 sierpnia 2013

Marynistyczna zawieszka

Uwielbiam marynistyczne przedmioty. Może wynika to z tego, iż w mojej rodzinie jest kilku marynarzy i od dziecka zaznajomiona jestem z morską tematyką. Moi dwaj tatowie - biologiczny i chrzestny ;), to wilki morskie, więc jakby mogło być inaczej?


Zawieszkę zrobiłam z grubego, szarego filcu. Najbardziej go lubię jako podstawę. Pasuje do wszystkiego i można go ozdabiać dowolnymi formami, kolorystyką i materiałami. Często powtarza się w moich pracach. Niestety powoli kończą mi się zapasy i trzeba będzie zrobić jakieś zakupy. 

Jeną stronę ozdobiłam, wyciętą z cienkich filców,latarnią morską. Prosta, surowa forma, bez zbędnych ozdobników.


Na odwrocie wyszyłam napis. Mama bardzo się zdziwiła, że umiem wykonywać tą czynność. Co mogę powiedzieć... jeśli wpadł do głowy mi taki pomysł, to musiałam go zrealizować i dowiedzieć się, że jednak potrafię! 


Boki także tradycyjne, wyfilcowane na sucho, kremową wełną czesankową. Cała zawieszka na czerwonej tasiemce, co by dopełnić całości.


I to już cała historia tej zawieszki. :)


Powiem w sekrecie, że w zeszłym tygodniu się skusiłam, przeczytałam instrukcję i Helcię odpaliłam!!! Pierwsze wrażenia SUPER ODLOTOWE! ;) Tylko tak sobie po maltretowałam jedną szmatkę. Muszę spróbować uszyć coś "poważniejszego", co by miało ręce i nogi. Co polecacie na pierwsze próby? :)

Miłej soboty i niedzieli, ja lecę na zakupy do Leroy Merlin, zaopatrzyć się w materiały do kolejnego projektu!!! 



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...